Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna Forum www.ptaki.net
Forum dla miłośników przyrody, ptaków, fotografii
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Powrót do strony głównej www.ptaki.net

Pomagam wróbelkowi z co z małymi ?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirela
Początkujący użytkownik


Dołączył: 23 Wrz 2011
Posty: 1

PostWysłany: Pią Wrz 23, 2011 7:20 am    Temat postu: Pomagam wróbelkowi z co z małymi ? Odpowiedz z cytatem

Wczoraj wieczorej córka zuważyła zwisajacego wróbelka z dachu naszego domu. Okazało się, że nóżna weszła mu między dachówki i nie potrafi wyciągnąć, Stało się to tuż przy wejściu do jego dniazda, w którym są małe, Wróbelka wyciągnęłam, ale noga jest totalnie poprzestawiana, pokrwawiona i połamana nawet nie wiem w ilu miejscach. Byliśmy u weta, dostaliśmy jakąś maść do smarowania i leki (antybiotyk i coś przeciwbólowego).Mały był wczoraj wykończony, napoiłam go, podałam leki i dzieiaj już stara się w klatce podfruwywać.
Wet powiedział, że to już 3 miot wróbli w tym roku i że małe powinny być odchowane, że one łączą się w pary i najprawdopodobniej małymi będzie opiekować się druga połówka.
Czy faktycznie tak jest ? Czy zaglądnąć do nich i zobaczyć czy są duże (tylko jak ja to poznam czy mogą już jeść?), raczej nie widziałąm, zeby wylatywały z gniazda. Czy oddać im rodzica i nie leczyć go skoro juz z nim trochę lepiej (ale antybiotyk tylko raz podałam ) ?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 695
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Pią Wrz 23, 2011 3:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wróbel w niewoli zdechnie. Postaraj się go wypuścić, otrzymał odpowiednią pomoc. Nawet jeśli straci nogę - da sobie radę. Nieraz obserwowałem ptaka bez nogi. Ale wątpię żeby tak się stało. Zrośnie i zagoi mu się pewnie dość szybko. Jeśli zrośnie się krzywo (bez złożenia operacyjnego 99%) - będziesz mogła łatwo go rozpoznawać, a jemu to zanadto nie będzie przeszkadzać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 795

PostWysłany: Sob Wrz 24, 2011 4:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co zalecił weterynarz? Jeżeli przepisał dłuższą kurację antybiotykiem, to nie rezygnowałabym z niej tak szybko. Tym bardziej że nie sądzę, żeby chory ptak efektywnie zajmował się potomstwem. A jeżeli nie będzie do końca doleczony, i umrze np wskutek zakażenia czy dlatego że złapie go drapieżnik, to maluchów i tak nie odchowa, i tak.
Wskazaniem do natychmiastowego wypuszczenia byłaby natomiast wg mnie sytuacja, kiedy ptak jest w niewoli na tyle zestresowany, że w ogóle nie je, albo tłucze się w klatce i jest ryzyko, że się pouszkadza. Jeśli by tak było mimo umieszczenia klatki w spokojnym miejscu i ograniczenia manipulacji do minimum, to rzeczywiście mogłoby zagrażać jego życiu. I wtedy najlepiej od razu go wypuścić. W innym wypadku - jeśli ptak je i ogólnie wszystko jest ok - nie widzę powodu, dla którego miałaby mu się stać w tej tymczasowej niewoli krzywda.
Oczywiście wróbla trzeba wypuścić najszybciej, jak to będzie możliwe, tzn. kiedy skończy się kuracja zalecona przez weterynarza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 695
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Sob Wrz 24, 2011 6:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justyno, wróbel jest ptakiem specyficznym. Niewola dla niego w większości przypadków kończy się śmiercią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 795

PostWysłany: Sob Wrz 24, 2011 6:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Justyno, wróbel jest ptakiem specyficznym. Niewola dla niego w większości przypadków kończy się śmiercią.
Zajrzałam do "Ptaków Polski" Kruszewicza. Rzeczywiście, pisze, że wróble ciężko się chowa w niewoli. Wg książki to ma być związane z kokcydiami - pasożytami wróbli - i radą na to ma być ażurowa podłoga w klatce lub podanie leków przeciw kokcydiom. Nie zdarzyło mi się trzymać w domu większej liczby wróbelków ani przez dłuższy czas. Nie jestem przekonana do wypuszczania poranionego ptaka, no ale skoro uważasz że dla wróbla to będzie lepsze niż przetrzymanie przez kilka dni - nie zamierzam się upierać.
Ewentualnie z rana przed wypuszczeniem można zadzwonić do któregoś z azyli i zapytać czy na pewno wypuszczanie jest wskazane.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 695
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Sob Wrz 24, 2011 7:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justyna K napisał:
nie zamierzam się upierać.
- jeśli chodzi o ptaki to moja wiedza nie umywa się do Twojej:) Jednak z licznych postów na forum, maili wyciągam wnioski, że wiele ptaków zdycha w niewoli. Nawet po widocznej poprawie stanu zdrowia, jedzeniu, piciu, podfruwaniu. Rano opiekun rześkiego ptaszka wstaje, a on zdechły. Z tęsknoty za przestrzenią? Może i pasożyty, ale chyba nie tylko to. A wróbelki są wyjątkowo niepodatne na niewolę.
Prosimy Mirela daj znać jak wróbel.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 795

PostWysłany: Sob Wrz 24, 2011 8:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
jeśli chodzi o ptaki to moja wiedza nie umywa się do Twojej:)

Tu bym polemizowała Wink Moja wiedza też jest czerpana w większości z internetu i różnych forów. Mogę podać link do namiarów na specjalistę, przepis na mieszankę nabiałową - tyle Wink
Jeśli chodzi o to umieranie ptaków z niewiadomych przyczyn - smutne, ale też spotkałam się z tym na różnych forach - wzięłabym pod uwagę, że - poza podlotami - do ludzi trafiają ptaki chore, ranne. Dlatego myślę - chociaż to moje przypuszczenia tylko - że może się zdarzyć, że ktoś zabierze ptaka, któremu na oko nic nie dolega, ale jest "jakiś nieswój" - a tak naprawdę ptak cierpi na jakąś chorobę, no i umiera. To co napisałam to tak w ramach offtopu, bo inną sprawą jest padanie ptaków z nieznanych nam przyczyn, a inną to, że niektóre gatunki faktycznie mogą być trudniejsze w utrzymaniu, nie dawać się łatwo hodować - tak jak piszesz, że jest z wróblami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach