Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna Forum www.ptaki.net
Forum dla miłośników przyrody, ptaków, fotografii
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Powrót do strony głównej www.ptaki.net

Dwie małe sikorki walczą ze sobą

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Pią Maj 27, 2011 9:17 pm    Temat postu: Dwie małe sikorki walczą ze sobą Odpowiedz z cytatem

Witam.
Proszę o porade. Znalazłam dwie małe sikorki. Najgorsze chyba mineło i zbierają siły. Są już trochę upierzone, nawet mają lotki, ale gdy podniosą skrzydełka widać że mają tam jeszcze gołą skóre i rzadki puszek na szyi.
Jeden jest dwa razy większy od drugiego.
Trzymałam je razem w klatce aż zauważyłam że większy podchodzi do mniejszego i dziobie go celując w oko. Powtórzyło się to trzy razy. Postanowiłam ich rozdzielić, przedzieliłam klatce na pół tak, że nie mogą do siebie przejść.

Czy postąpiłam dobrze? Czy jest możliwe, że większy chciał się pozbyć mniejszego bo uznał go za konkurencje do pokarmu?

Proszę o odpowiedź.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Sob Maj 28, 2011 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj,
to sikorki bogatki. Ta jedna wygląda na młodszą, a może po prostu była słabsza, dostawała mniej jeść w gnieździe... zdarza się. Często najsłabsze pisklęta z lęgu giną po prostu. Dobrze zrobiłaś, że sikorki rozdzieliłaś, bo ten większy mógłby zamęczyć drugiego. Z tym, że może się zdarzyć, że młodszy umrze mimo Twoich starań. No ale bądźmy dobrej myśli.
Czy z karmieniem itd. sobie radzisz? W razie czego poczytaj http://www.ptaki.net/forum/viewtopic.php?t=246 i strony tam zamieszczone. Sikorki będzie można wypuścić, kiedy nauczą się dobrze latać i same znajdować pokarm. Możesz poszukać azylu dla ptaków, do którego mogłabyś je oddać (na forum jest lista). Tam byłyby pod opieką doświadczonych osób i miałyby dobre warunki do przygotowywania do życia na wolności, które w domu trudno zapewnić.
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Nie Maj 29, 2011 7:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedź. Radze sobie z karmieniem, małe dostają mieszanke nabiałową a w poniedziałek kupie im larwy mączniaka Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Nie Maj 29, 2011 9:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To świetnie Smile
Larwy mącznika będą dobre jako uzupełnienie diety, ale mieszankę dalej możesz podawać. Jeśli masz mocne nerwy i nie przeszkadzałaby Ci konieczność odrywania główek, nóg i skrzydeł, to możesz też podawać maluchom świerszcze (do kupienia w zoologicznym).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 5:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałam jeszcze się dowiedzieć kiedy mogę go wypuścić? Jak tylko nauczy się latać?
I co jeśli nie będzie chciał odlecieć, bo kładę go na parapet i on ucieka do domu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 7:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zasada jest taka, że młodego ptaka można wypuścić, kiedy: -potrafi sam zdobywać pożywienie, -dobrze lata, -nie jest oswojony. Teoria teorią, gorzej doprowadzić ptaka do takiego stanu i jeszcze być pewnym, że ten stan został osiągnięty Wink
Naukę samodzielnego znajdowania pokarmu można przeprowadzić w wolierze w ogródku (jeśli jest taka możliwość), albo w ostateczności wyciąć kawałek trawniczka i wstawić do klatki na dno. Tam wysypać jakieś larwy mączniaków, i niech ptaszor zjada. Z tym, że sikorki o ile się orientuję zbierają owady z gałęzi... a to ciężko zorganizować. Jeśli chodzi o oswojenie, to przed wypuszczeniem (a najlepiej cały czas) ogranicz do minimum kontakt z sikorką. Żadnego brania na ręce bez koniecznej potrzeby, przywoływania do jedzenia itp.
Kiedy sikorkę wypuścisz (można to zrobić np. w parku albo na jakichś ogródkach działkowych) to dobrze jej potem jakiś czas tam zostawiać trochę jedzenia, tak "na dbry początek".
A co z tą słabszą sikorką? Udało Ci się ją odchuchać?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 7:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A te larwy mączniaka maja już być żywe?
Właśnie boję się że on już się oswoił bo pozwalałam mu uczyć się latać w pokoju i sam się nauczył przylatywać na ramię, na głowę...a jak wychodzę z pokoju i go zostawiam to leci pod drzwi i wrzeszczy. A wtedy nie wiedziałam, że kontakt ma być bardzoooo ograniczony.
Ale gdybym go nie wyciągała to by się nie nauczył latać, więc już niewiem, napewno mogłam bardziej ograniczyć kontakt, ale już trudno. A jeśli tak się już przyzwyczaił to można go odzwyczaić? Tzn. On wrzeszczy jak ktoś się do niego zbliża , ale nie ucieka ani nic, pozwala się złapać.

Niestety młodszy nie dał rady.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 7:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I mam jeszcze jeden problem.
Klatkę mam taką w miare, przez pewien czas mieszkał w niej szczur, ale on chyba próbuje w niej latac i poniszczył sobie trochę piórka w jednym skrzydełku, dlatego zastanawiam się czy go nie wypuszczać na cały dzień z klatki nawet jak mnie nie ma tylko zamknę okno.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 8:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tym że maluch jest oswojony, myślę że można sobie poradzić. Po prostu musisz z nim organiczyć kontakt, żadnego przywoływania na ramię, siadania na dłoni itd. Trzeba będzie zagryźć zęby, ale myślę że dacie radę i maluch "zdziczeje". Gorzej z tym zniszczeniem piór. Jeśli lotki (te długie, sztywne pióra w skrzydle) nie będą w dobrym stanie, ptaszek może mieć kłopoty z lataniem, a wtedy gorzej będzie sobie radził w naturze. Samego w pokoju bym go nie zostawiała, bo zawsze jest ryzyko że wejdzie w jakąś dziurę, zaklinuje się za meblami i będzie kłopot. Widziałam wiele ptaków w klatkach i nic sobie specjalnego z upierzeniem nie robiły, nie wiem czemu u Twojego może być z tym problem... hm, a próbowałaś do tej klatki włożyć patyczek albo dwa w poprzek, tak jak dla papug, żeby mógł na nim siadać? Może w tym jest problem, że podlatuje i obija się o ścianki, nie mając na czym usiąść? Albo klatka jednak jest za mała... Nie masz możliwości pożyczyć od kogoś większej, choćby na próbę, żeby zobaczyć czy problem nie leży w rozmiarach?
Mączniki wydaje mi się że do nauki "polowania" to już żywe.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 8:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba dam ten patyk bo faktycznie nie ma żadnego a właśnie tak się łapie.

No właśnie niby te lotki ma troszkę zniszczone, ale jak tam obserwowałam to jak leci czasem to nie widać, żeby miał jakiś wielki problem.
A co jeśli on sam mi przyleci na ramię albo ręke bo często tak robi, mam go odstraszać i odganiać z ręki czy zostawić go tam?

I czy powinnam mu dalej dawać mieszanke nabiałową z strzykawki czy dawać mu na jakieś podstawce, bo on za bardzo nie chce z podstawki tylko z strzykawki, ale chyba musi się nauczyć, że ma z "ziemi" sam dziobać.
Bo jeśli chodzie o same takie dziobanie, to chętnie to robie, ale nie to co jest jadalne np. próbuję telefon dziobać.

Chociaż jak przy nim odkrajałam te główki mącznikom, to podbiegł do podstawki na której je miałam i zaczął mi je zabierać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, zrzucać go czy straszyć chyba nie ma sensu, ale możesz np. zdejmować go wtedy z ramienia i wkładać do klatki. Sama nie wiem, jak byłoby najlepiej.
Możesz go dalej karmić tak jak karmisz, ale oprócz tego zostawiać spodeczek z jedzeniem (np.posiekanym jajkiem i mącznikami bez główek) tak żeby cały czas miał do dyspozycji. I wodę w spodeczku. Jak zabiera główki mącznika to dobry znak, myślę Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 8:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

On zabierał całego mączniaka więc chyba jeszcze lepiej ;D
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 09, 2011 9:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A czy oprócz mieszanki i mączniaka dawać mu coś jeszcze do jedzenia, jakieś ziarna?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
salixmali
Początkujący użytkownik


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 10
Skąd: Opole

PostWysłany: Pią Cze 10, 2011 2:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze zauważyłam że te piórka nie są takie ładne lśniące, wydaje mi się, że brakuje mu witamin ale szukałam w sklepie zoologicznym tych które sa podane jako składnik mieszanki ale ich nie było i dawałam bez stąd moje pytanie czy mogę dawać jakiś innych bo chyba lepiej żeby były jakieś inne niż w ogóle żadne
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Pią Cze 10, 2011 3:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o witaminy, to raczej lepiej żeby nie było niż żeby były nieodpowiednie. W przepisie na mieszankę podany jest Vitaral - to witaminy "dla ludzi", do kupienia w aptece. Ja używałam Vibovitu, bo jest w proszku, a vitaral w tabletkach i trzeba z niego zeskrobywać powłoczkę i rozcierać na proszek. Ale czytałam na innych forach, że lepsze od witamin dla nas są witaminy dla ptaków, ze sklepu zoo. Konkretnych firm ani nazw nie znam, ale w zoologu na pewno coś polecą.
Z tym że piórka mogą być zmierzwione i mało lśniące, bo ptaszek jednak siedzi w klatce, pokarm nie jest naturalny, i pewnie zdarza się też, że trzeba go złapać w rękę - a wtedy piórka będą się jednak niszczyły. Witaminy, jak kupisz, możesz podawać, ale niezbyt dużo (witaminy też można przedawkować) i nie spodziewałabym się na Twoim miejscu jakichś widocznych czy szybkich efektów. Tym bardziej że piórka już wyrosły.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach