Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna Forum www.ptaki.net
Forum dla miłośników przyrody, ptaków, fotografii
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Powrót do strony głównej www.ptaki.net

Dlacego nie wracają?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anka
Gość





PostWysłany: Pon Kwi 23, 2012 9:28 pm    Temat postu: Dlacego nie wracają? Odpowiedz z cytatem

Witam! Jestem nowicjuszką na forum. Próbowałam już pisać, ale mój tekst gdzieś wcięło.
Ptaki obserwuję wyłącznie przy karmniku. Nurtuje mnie jeden problem - co sprawia, że każdej zimy inne gatunki dominują w mojej stołówce?
Oprócz stałych bywalców - wróbli, sikor i dzięciołów - zaobserwowałam, że rok w rok inni goście pojawiają się pod mym oknem.
Zima 20010/11 była rokiem sójek. Spadały całą bandą /po 5, 6 nawet/ i w mig rabowały wszystko. co tylko powiesiłam na drzewie. Tego roku nie widziałam już żadnej.
Wcześniej był rok grubodzioba, który panoszył się niby udzielny książę, przeganiając inne ptaki. Teraz też, gdy tylko wysypię siemię lniane, jakimś cudem dowiaduje się o tym i mnie odwiedza. Są to jednak wizyty sporadyczne, powiedziałabym nawet - grzecznościowe.
Bywały zimy kowalików, dzwońców, trznadli. Tych pierwszych nie widziałam co najmniej od dwóch lat.
Najzabawniej było, gdy kwiczoły całym kilkunastodziobowym stadkiem spadły na jabłoń i zabrały się za zamarznięte owoce. Dzięcioły widocznie pozazdrościły im i przez następne dni dojadały pozostawione przez drozdy jabłka. Wielkim amatorami jabłek okazały się również kosy.
Ale - wracając do rzeczy - klientela zmienia mi się z roku na rok.
Najoględniej można by wysnuć hipotezę, że mój wikt wybitnie nie służy ptakom. Ponieważ - oprócz słoniny - kupuję karmę w sklepach zoologicznych, która siłą rzeczy raczej nie może być szkodliwa, przyczyna musi tkwić w czym innym. Właśnie - w czym?
Byłabym niezmiernie wdzięczna za próbę podjęcia tematu...
Czy ktoś zauważył, że wróciły już jaskółki?!!!
Powrót do góry
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 697
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Wto Kwi 24, 2012 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli Twoja karma jest OK, to nie przejmuj się zmianą karmnikowego towarzystwa... U mnie jest podobnie. Zeszłego roku zimą odwiedzał mnie dzięcioł średni lub duży, grubodziób. W tym roku - ani razu nie były. Słoninka ta sama, słonecznik również. Bywały również trznadle w ogromnej ilości (dla nich był owies), w tym roku owies sikorki i mazurki wysypywały z karmnika, trznadle były dosłownie 3-4.
W mojej okolicy mało jest drozdów, dopiero tego roku polowały na trawniku na dżdżownice.... Wcześniejsze trzy wiosny - ani razu.
Za to cieszy mnie gniazdowanie kwiczołów na świerku u sąsiada - przepędzają sroki, które okradają mojego psa Wink
Zimą ptaki często zimują w różnych miejscach, pewnie to jedyna przyczyna, że raz są takie gatunki u nas, raz inne. Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 697
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Wto Kwi 24, 2012 3:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A pro po jaskółek - u mnie pojawiły się 3 dni temu (21 kwiecień), ale cosik ich mało...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Wto Kwi 24, 2012 3:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anka, witaj na forum Smile
Myślę, że tak jak pisze Tomasz, ptaki po prostu niekoniecznie co roku zimują dokładnie w tym samym miejscu. Poza tym, w niektórych latach są większe "naloty" ptaków z północy, nie jestem pewna czy właśnie nie jest tak w przypadku sójki. Mogło być tak, że trafiłaś na "nalot" ptaków, które w kolejnym roku po prostu zimowały na północy.
U mnie przy karmniku ("letnim") pojawiały się czasem dzwońce. Co dziwne, pojawiały się latem, a zimą - nie. Mimo że jedzenie było wystawiane regularnie i na pewno zimą bardziej by im się przydało.
http://www.kuling.org.pl/ring2/index.html Tutaj jest strona "Akcji Karmnik", w ramach której obrączkowane są ptaki przy karmnikach. Poszukaj, powinny gdzies być wyniki i liczba "retrapów", czyli ptaków, które powróciły w miejsce obrączkowania i złapały się ponownie. Zorientujesz się mniej więcej, jak często ptaki powracają do karmnika w kolejnych latach.
Jeśli chodzi o karmę z zoologicznych sklepów, to - mając doświadczenie z karmami dla gryzoni - nie polecam. Po prostu jest droższa, a jakościowo na pewno nie lepsza od ziaren "hurtowo" sprzedawanych np. na targu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
anka
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 24, 2012 7:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie!
Dziękuję za odpowiedzi. Niewiele wiem o ptakach, chociaż od kilku lat dokarmiam je obficie i systematycznie. Robię to z czystego egoizmu, gdyż dzięki temu widok za oknem bardzo często zastępuje mi programy przyrodnicze W momencie pojawienia się nieznanego gościa okładam się atlasami lub grzebię w internecie. Z żalem stwierdzam jednak, że jest to wiedza powierzchowna. Nie mam pojęcia o obserwacji ptaków w naturze. Nic to, wszystko przede mną.
Nigdy nie słyszałam o karmnikach letnich. Mam niewielki namiot foliowy i często między żebrami robi się wybrzuszenie, gdzie zbiera się woda. Wiem, że ptaki bardzo chętnie korzystają z tego wodopoju, ale o letnim dokarmianiu nie miałam pojęcia. Zwykle bywa tak, że - kiedy wokół pojawia się dość pokarmu - przestają odwiedzać karmnik. Jednego roku dzieje się to wcześniej, innego później, ale w końcu znikają. Do karmnika sypię nasiona, a na najcieńszych gałązkach śliwy zawieszam kulki z karmą i słoninę. Gdzieś pod koniec kwietnia nie pojawiają się już ich amatorzy.
Nasze jaskółki przybyły dzień później. Jakoś błyskawicznie wyremontowały gniazdo i już dziś kokosiła się w nim samiczka /przynajmniej mam takie wrażenie, że to ona/.
Słyszałam, że jeżeli na czereśni w budce lęgowej zagnieździ się para szpaków, przegania całą konkurencję, zapewniając najlepszą ochronę owocom. Mit to czy prawda?
Powrót do góry
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Wto Kwi 24, 2012 7:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karmnik letni to karmnik, do którego sypie się karmę latem Wink Ale może i dobrze że nie słyszałaś, bo zdania na temat dokarmiania ptaków latem są podzielone - a może właśnie niepodzielone, i specjaliści uważają, że dokarmiać należy wyłącznie zimą. Niemniej, niektórzy uważają, że dokarmianie nawet zimowe i tak ma niewielki wpływ na populacje ptaków ogólnie, i robimy to przede wszystkim dla własnej przyjemności, a nie dla jakiejś wielkiej ochrony gatunków.
A woda do picia latem dla ptaków - bardzo dobra rzecz Smile [/url]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach