Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna Forum www.ptaki.net
Forum dla miłośników przyrody, ptaków, fotografii
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Powrót do strony głównej www.ptaki.net

kilka pytań
IdĽ do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stanisław
Początkujący użytkownik


Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 2

PostWysłany: Pon Sty 18, 2016 2:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziekuję za odp. Orzechy i slonecznik szybko znika w te mroźne dni.Smile aż miło patrzeć, nie sądzilem że tyle sikorek przyleci.
Mam jeszcze małe pytanko - czy np. coś takiego jak płatki owsiane można im kupić? czy pomysł to nie najlepszy.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Wto Sty 19, 2016 2:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na temat płatków owsianych spotkałam się (w ptasim azylu) z opinią, że gołębiom należy je podawać oszczędnie, bo powodują odkładanie się - już nie pamiętam, czego. Nie potrafię podać żadnego innego źródła tej informacji, ani nie wiem, czy to dotyczy również innych grup ptaków, ale na wszelki wypadek - nie polecam Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 697
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Wto Sty 19, 2016 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trznadle wyjadają owies z karmników, płatki owsiane to taki chyba zgnieciony owies? W moim karmniku owies w każdy razie nie jest zjadany, bo trznadli w okolicy mało.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
ming
Użytkownik prawie zaawansowany


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 83
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Nie Sty 24, 2016 10:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja standardowo wystawiam kule tłuszczową (którą sam robię ze smalcu, 50% słonecznika i 50% proso, rzepak, konopie, jęczmień, ostropest....) a dodatkowo zaczepiam pasek słoniny - wszystko to cieszy się dużym zainteresowaniem.

Jednak ostatnio w ramach eksperymentu wystawiłem na balkon kostkę chałwy (żadnej wedlowskiej tylko takiej oryginalnej samoróbki z bazaru).
I o dziwo okazało się to bardzo smaczne bo sikorki nie ruszyły kulek i słoniny do czasu aż nie skończyła się chałwa.

Chałwa to karmel (cukier) oraz miazga nasion sezamu i słonecznika - i moje pytanie czy te ptaki wiedzą co robią? i czy nie zaszkodzi im tyle cukru ? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 697
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Pon Sty 25, 2016 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z cukrem dla ptaków trzeba uważać, niemal go nie trawią.
Ale u mnie jak jakieś słodkie ciasto trafiło do karmnika to wróble aż się biły o nie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Pon Sty 25, 2016 9:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie eksperymentowałabym z takim jedzeniem jak chałwa albo ciasto. Być może ptakom nic po nim nie będzie... ale pewności nie ma. Pomijając cukier (Tomasz ma rację, nasze ptaki wróblowate nie przyswajają sacharozy, dlatego np. pisklakom podaje się glukozę), to jednak jest to dość przetworzone jedzenie. Ptakom nic się nie stanie, jak chałwy nie zjedzą, a po co się martwić, że się im zaszkodziło?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
ming
Użytkownik prawie zaawansowany


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 83
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Sty 26, 2016 10:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozumiem, ale czy to nie jest trochę traktowanie ptaków jak dzieci?
Nie skazałem ich na samą chałwę - miały wybór i wybrały to co wdłg. nich jest lepsze. (Chałwa leżała jakieś 2-3 metry od miejsca karmnika)

Moim zdaniem natura sama wie czego potrzebuje i na co ma ochotę.
Z tego powodu sikorki np. nie jedzą kamieni, gumy czy papieru chociaż to leży koło nich i z tego samego powodu posiadania wyboru nie stołują się w karmnikach od wiosny. To mówi jasno, że ptaki to nie dzieci, ułomni czy wygodnisie, tylko wiedzące czego chce i spełniające swoje potrzeby życie.

Dla jasności karmnik niech będzie karmikiem gdzie znajduje się tylko odpowiedni pokarm (nasiona, ew. słonina). Jednak wystawianie innych produktów czy okruchów dodatkowo (poza karmnikiem) nie jest złe i skoro ktoś jest tym zainteresowany i produkt znika więc możemy mieć pewność, że ktoś spełnił swoje zapotrzebowanie właśnie tym (nie przystosowanym) pokarmem, a nawet więcej - może właśnie tego szukał.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Wto Sty 26, 2016 3:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ming napisał:
Rozumiem, ale czy to nie jest trochę traktowanie ptaków jak dzieci?
Nie skazałem ich na samą chałwę - miały wybór i wybrały to co wdłg. nich jest lepsze. (Chałwa leżała jakieś 2-3 metry od miejsca karmnika)

Moim zdaniem natura sama wie czego potrzebuje i na co ma ochotę.
Z tego powodu sikorki np. nie jedzą kamieni, gumy czy papieru chociaż to leży koło nich i z tego samego powodu posiadania wyboru nie stołują się w karmnikach od wiosny. To mówi jasno, że ptaki to nie dzieci, ułomni czy wygodnisie, tylko wiedzące czego chce i spełniające swoje potrzeby życie.

Dla jasności karmnik niech będzie karmikiem gdzie znajduje się tylko odpowiedni pokarm (nasiona, ew. słonina). Jednak wystawianie innych produktów czy okruchów dodatkowo (poza karmnikiem) nie jest złe i skoro ktoś jest tym zainteresowany i produkt znika więc możemy mieć pewność, że ktoś spełnił swoje zapotrzebowanie właśnie tym (nie przystosowanym) pokarmem, a nawet więcej - może właśnie tego szukał.


Niestety nie do końca tak jest. Oczywiście, że zwierzęta nie są głupie i w naturze doskonale wiedzą, co mogą jeść, a co jest niejadalne bądź trujące (pod tym względem ludzie, nawet dorośli, są zdecydowanie na gorszej pozycji - jakby mnie zostawiono samą w lesie, to nie miałabym pojęcia, co mogę bezpiecznie zjeść i jak przeżyć bez pomocy sklepów spożywczych Wink ). Ale ten instynkt, mówiący co jest jadalne a co nie, zwierzęta uzyskały w ciągu wielu pokoleń życia w swoim środowisku. Nie chcę się tutaj rozwodzić nad działaniem ewolucji, ale w wielkim uproszczeniu - ci, co nie odróżniali kamienia od ziarna, ginęli i nie przekazywali swoich genów do następnych pokoleń. Ale jedzenie, jakie oferujemy ptakom w karmnikach, to często rzeczy, których ich przodkowie nigdy w naturze nie spotykali, i w związku z tym, nie mogli się "nauczyć", że np. są szkodliwe. Ewolucja jest bardzo skuteczna, ale powolna. To może być trochę tak jak z czekoladą u ludzi - w czasach jaskiniowych Wink jedzenie było deficytowe, więc jak ktoś znalazł coś słodkiego i tłustego, to trzeba było jeść ile się da, bo to był wartościowy i energetyczny pokarm, który trafiał się bardzo rzadko. I teraz dalej większości z nas trudno się powstrzymać przed zjedzeniem słodkiej i tłustej czekolady, ale czasy się zmieniły, czekolada leży na półkach w sklepie i coś, co było niespotykane dla człowieka "jaskiniowego" - "przedawkowanie" czekolady - dla nas jest jak najbardziej realne Wink Ponieważ nasi przodkowie nie stykali się z sytuacjami, gdy jedzenie było dostępne w nadmiarze, nie wytworzyły im się "hamulce" w korzystaniu z jedzenia. To tak w skrócie i uproszczeniu, ale mam nadzieję że wytłumaczyłam mniej więcej, czemu lepiej nie zakładać, że ptaki zawsze unikają szkodliwych dla nich pokarmów. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
ming
Użytkownik prawie zaawansowany


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 83
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sro Sty 27, 2016 1:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ludzie mają dziwną tendencje do rozgraniczania życia ludzkiego (np. w miastach) od życia naturalnego (np. w lesie) jednak od setek tysięcy lat żyjemy na jednym świecie i cały ten ogół to właśnie natura.
Naturalne jest dla ptaków stołowanie się u ludzi od setek tysięcy lat więc z pewnością uważają to za element naturalny.
Ktoś kiedyś powiedział, że "robiąc eksperyment pamiętajmy, że sami jesteśmy jego częścią i wpływamy na wynik robiąc ten eksperyment."

Zwróćmy uwagę na inny czynnik - przemysł chemii i tworzyw, który trwa od powiedzmy 100 lat (więc bardzo krótki czas na jakąś ewolucje)
Na jednej z firm meblowych zauważyłem, że ptaki skrupulatnie wydziobują okruchy, ziarenka czy owady pozostawiając rozsypany tam granulat klejowy do złudzenia przypominający proso (taki granulat pojawił się może 10-20 lat temu na tym terenie).

Oczywiście, że zgadzam się, że to ewolucja (jej chaotyczne działanie na zasadzie prób i błędów) dało (złudne) wrażenie dostosowania zazwyczaj kosztem życia. Ale również jak każdy żyjący ptak sprawdza i testuje to co mu pasuje (taka mała ewolucja wciąż żyjącego osobnika)

Moim zdaniem czynnik miejski to naturalny czynnik do którego życie przywykło i wiążącymi się z tym plusami i minusami.

Powracając do chałwy - leżała ona z boku a mimo to ptaki nie usiadły w karmniku czy na słoninie dopóki chałwa się nie skończyła. Więc z całym szacunkiem ale to nie było testowanie czy próbowanie ale pożeranie namacalnie lepszego pożywienia (w naturalnych warunkach miejskich).

Nie będę przecież za nimi chodził i odganiał ze śmietników czy z pod kebaba gdzie akurat również stołuje się moja grupa sikorek ja im ufam bo one bardziej wiedzą jak przetrwać niż ja nawet po konsultacji eksperckiej Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Justyna K
Zaawansowny użytkownik


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 796

PostWysłany: Czw Sty 28, 2016 5:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ludzie mają dziwną tendencje do rozgraniczania życia ludzkiego (np. w miastach) od życia naturalnego (np. w lesie) jednak od setek tysięcy lat żyjemy na jednym świecie i cały ten ogół to właśnie natura.
Nawet człowiek, dla którego środowisko miejskie jest naturalnym od początku istnienia tegoż środowiska (bo sam je dla siebie wytworzył) nie jest do niego do końca przystosowany. Wrócę do przykładu z czekoladą. Czy jeśli dana osoba objada się czekoladą bądź innymi słodyczami, to uznasz, że to dla niej najlepsze, bo przecież nie została do tego zmuszona, ale miała wybór (mogła zjeść co innego lub nie jeść w ogóle)?

Cytat:
Zwróćmy uwagę na inny czynnik - przemysł chemii i tworzyw, który trwa od powiedzmy 100 lat (więc bardzo krótki czas na jakąś ewolucje)
Na jednej z firm meblowych zauważyłem, że ptaki skrupulatnie wydziobują okruchy, ziarenka czy owady pozostawiając rozsypany tam granulat klejowy do złudzenia przypominający proso (taki granulat pojawił się może 10-20 lat temu na tym terenie).
To, że ptaki potrafią stwierdzić, że jeden sztuczny produkt jest dla nich szkodliwy, nie oznacza od razu, że zawsze to wiedzą. Poza tym w tym konkretnym wypadku akurat jest możliwych kilka innych rozwiązań niż "klasyczne" wymieranie tych, co się najedli granulatu. Po pierwsze, dla ptaków on się może jednak jakoś zasadniczo różnić od prosa. Trzeba pamiętać, że zwierzęta widzą świat zupełnie inaczej. Po drugie, może zjedzenie kleju wywołuje jakieś bardzo szybkie nieprzyjemne skutki (ale nie śmiertelne) i ptaki w ten sposób uczą się, że tego się nie je - nie ma to nic wspólnego z ewolucją. Niestety, nie zadziała w przypadku pokarmu, którego jedzenie ma negatywne skutki w dłuższej perspektywie - ptak nie ma możliwości połączyć faktu np. długotrwałego jedzenia solonego pokarmu z uszkodzeniem nerek. W przypadku chałwy również nie podejrzewałabym natychmiastowego negatywnego efektu (o ile taki byłby), no a nawet gdyby - to ptak jednak musiałby zjeść ją ten pierwszy raz i źle się po niej poczuć. Więc to, że po pierwszym wystawieniu chałwy do karmnika ptaki się na nią rzuciły, niekoniecznie świadczy o tym, że jest dla nich dobra.

Cytat:
Nie będę przecież za nimi chodził i odganiał ze śmietników czy z pod kebaba gdzie akurat również stołuje się moja grupa sikorek ja im ufam bo one bardziej wiedzą jak przetrwać niż ja nawet po konsultacji eksperckiej Wink
Twój wybór, do wyginięcia ptaków na pewno nie doprowadzisz, nawet gdybyś dawał tym swoim codziennie hamburgery i czekoladę Wink Natomiast Twoje pytanie brzmiało "czy ptaki wiedzą co robią?" i podtrzymuję moją odpowiedź: "nie ma pewności, czy wiedzą".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Tomasz
Site Admin


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 697
Skąd: ok.Łomży

PostWysłany: Czw Sty 28, 2016 8:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wtrącę się. Wiadomo, że chleb - zwłaszcza świeży - nie jest wskazany dla ptaków. Jednak gdyby nie dokarmianie tym przez tysiące ludzi kaczek i łabędzi - nie było by ich u nas aż tyle.

Ja z zasady łabędzi nie dokarmiam, latem zawsze je odganiam (a często jestem nad wodami) , wygodne darmozjady Smile
Podobnie z gołębiami w mieście - jedyna ich pożyteczna cecha to bycie pokarmem dla drapieżników. Co innego nielubiane kawki - to naturalni czyściciele.
Lepiej skupić się na pomocy gatunkom, które tego bardzo potrzebują. Zamiast sypać "obstrajtuchom" gołębiom pokarm - lepiej poświęcić trochę czasu, energii i gotówki i powiesić budki dla pleszek, sów, może pustułek? To pożyteczna pomoc dla ptaków.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum www.ptaki.net Strona Główna -> pomoc dla ptaków Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
IdĽ do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach